Patrioto! Napisz i opublikuj swój artykuł Dodaj zdjęcia i filmy Zostań Lokalnym Patriotem24 Załóż konto! Publikuj!


[VIDEO] W jaki sposób polskie dziecko, poprzez przestępstwa, znalazło się w Rumunii? Po co rumuńska matka Kinga Kovacs uprowadziła je z Kanady, łamiąc sądowe wyroki?


[VIDEO] W jaki sposób polskie dziecko, poprzez przestępstwa, znalazło się w Rumunii? Po co rumuńska matka Kinga Kovacs uprowadziła je z Kanady, łamiąc sądowe wyroki?

Pochodzący z Wrocławia ojciec dziecka Ksawery van Olszewski wyjaśnia mechanizm popełnionego przez Kingę Kovacs przestępstwa z udziałem dziecka. Patent na zarabianie pieniędzy z funduszy socjalnych polega na świadomym i celowym okłamywaniu urzędów, że ojciec jest nieznany!

 

[VIDEO] W jaki sposób polskie dziecko, poprzez przestępstwa, znalazło się w Rumunii? Po co rumuńska matka Kinga Kovacs uprowadziła je z Kanady, łamiąc sądowe wyroki?

Prezentujemy wywiad, jaki przeprowadziliśmy z Ksawerym van Olszewskim na granicy węgiersko-rumuńskiej, towarzysząc mu, przy bardzo silnym wietrze, w podróży w celu odzyskania dziecka. Ksawery van Olszweski przyleciał z Kanady do Polski i razem z nim udaliśmy się do Rumunii by obserwować jego batalię o dziecko.

- Nie widziałem syna od 6 miesięcy. Matka, Kinga Kovacs, przetrzymuje i ukrywa go w Rumunii, łamiąc tym samym postanowienia sądu w Kanadzie. A także sądu w Rumunii, które przyznał opiekę nad dzieckiem mi, jako ojcu - tłumaczy Ksawery van Olszewski.

W jaki sposób doszło do wywiezienia dziecka z Kanady, gdzie się urodziło, do Rumunii?

[VIDEO] W jaki sposób polskie dziecko, poprzez przestępstwa, znalazło się w Rumunii? Po co rumuńska matka Kinga Kovacs uprowadziła je z Kanady, łamiąc sądowe wyroki?

Problemy rozpoczęły się w chwili porodu dziecka w szpitalu w Toronto. Kinga Kowacs urodziła chłopca, któremu dała na imię Robert  a na nazwisko Kowacs.

Zgłosiła, że ojciec jest nieznany i poprzez to kłamstwo popełniła pierwsze przestępswto w kanadyjskiej dokumentacji. Ten wpis za jej wiedzą i wolą z dokumentacji szpitalnej trafił do dokumentacji socjalnej. I tu popełniła drugie przestępstwo poprzez świadome poświadczenie drugi raz tej nieprawdy.

- Mieszkaliśmy razerm dwa lata w Kanadzie w jednym mieszkaniu. Dobrze wiedziała, że to ja i tylko ja jestem ojcem naszego synka - tłumaczy Ksawery van Olszewski.

[VIDEO] W jaki sposób polskie dziecko, poprzez przestępstwa, znalazło się w Rumunii? Po co rumuńska matka Kinga Kovacs uprowadziła je z Kanady, łamiąc sądowe wyroki?

- Kiedy dowiedziałem się o porodzie, natychmiast wsiadłem w samolot i z Polski poleciałem do Kanady, do szpitala. Ale Kingi tam nie było bo uciekła stamtąd z dzieckiem, wypisując się błyskawicznie na własne życzenie - przekazuje Ksawery van Olszewski.

Po co Kinga Kovacs popełniła te przestępstwa na szkodę kanadyjskich urzędów? Po to by wyciągnąć od kanadyjskich podatników nienależne jej pieniądze!

Jako rzekoma samotna matka, bez rzekomej możliwości ubiegania się o alimenty od ojca dziecka, zaczęła wyłudzać z kanadyjskiego systemu socjalnego wszelkie możliwe zasiłki. W sumie kwoty idą obecnie w tysiące kanadyjskich dolarów miesięcznie. Kinga Kovacs była przekonana, że jej plan jest doskonały i oddzielając formalnie dziecko od ojca, stanie się bogatą i niezależną finansową kobietą.

Ale Ksawery van Olszewski, który bardzo pokochał dziecko, postanowił walczyć o prawdę. Podczas jednego z widzeń  dzieckiem, pobrał z buzi chłopca materiał genetyczny. Dobrowolnie zgłosił się z kliniki w Toronto, która jednoznacznie potwierdziła jego ojcostwo.

- Powiadomiłem instytucje socjalne i sądy w Toronto, że Kinga Kovcs oszukała ich, kłamliwie kreując się na wykorzystaną i porzuconą matkę. Zacząłem udowadniać, że to mi zależy na dobru dziecka, jego harmonijnym wychowaniu w rodzinie z udziałem dziadków. A nie na wyciąganiu pieniędzy z socjalu. Bo ciężko pracuję, by pieniądze na wychowanie i rozwój dziecka samodzielnie zapewnić - tłumaczy Ksawery van Olszewski.

Sąd w Toronto uznał rację Polaka. Docenił jego prawdomówność i zaangażowanie. Powziął przekonanie, że to on będzie lepszym opiekunem  dla dziecka. I prawomocnie nadał mu prawa głównego opiekuna nad synem.

Kiedy Kinga Kovacs została zdemaskowana w Kanadzie jako oszustka, w trybie natychmiastowym wsiadła z dzieckiem do samolotu i uciekła do Rumunii. Myśląc, że na innym kontynencie kanadyjskie prawo nie będzie jej obowiązywać. Zaczęła znów okłamywać policję, urzędy socjalne i sądy w Rumunii. Znów zaczęła poświadczać nieprawdę w dokumentach, że jest wykorzystaną, samotną i porzuconą matką a ojciec jest nieznany.

Wybierając z konta bankowego co miesiąc tysiące dolarów kanadyjskich, przelewanych przez kanadyjski urząd socjalny, zaczęła nimi opłacać rumuńskich adwokatów! By te kłamstwa zalegalizowali w Rumunii!

- To kolejne bezprawie, którego dopuszcza się Kinga Kovacs. Władze Kanady przyznały jej pieniądze socjalne na dziecko, a nie na rumuńskich adwokatów. Tak wydane pięniadze powinna oddać władzom Kanady i zapewne tak się stanie, bo zostanie to zgłoszone w Kanadzie - tłumaczy Robert Rewiński, Redaktor Naczelny Patriot24.net, który towarzyszył Ksaweremu Olszewskiemu w drodze do Rumunii.

Jednak w Rumunii Kinga Kovacs znów się pomyliła. Lekceważąc rumuńską policję i rumuńskie urzędy, nie wzięła pod uwagę, że ten kraj jest wiarygodnym i rzetelnym członkiem Unii Europejskiej i że respektuje umowy międzynarodowe i kandyjskie orzeczenia sądowe.

- Rumuński sąd w mieście Cluj Napoka uznał moje prawo do odebrania Kindze Kovacs dziecka. Tak samo, jak zdecydował o tym sąd w Toronto. Czekam teraz na uprawomocnienie tego orzeczenia, które nastąpi we wrześniu, Ibędę się domagał odebrania dziecka, w razie oporu z udziałem policji - tłumaczy Ksawery van Olszewski.

Razem z nim powiadomiliśmy policję w mieście Aghiresu, że oni są również ofiarami kłamliwej intrygi Kingi Kovacs. Policjant przyznał, że do tej pory wszyscy policjanci są przekonani, że ojciec jest nieznany.

A to właśnie w tej miejscowości dziecko przetrzymywane jest nielegalnie, również przez rumuńską babcię i dziadka dziecka. O szczegółach związanych z prawnymi i policyjnymi działaniami Ksawerego van Olszweskiego na terenie Rumunii poinformujemy w kolejnym reportażu.

Ukaże sie on również na naszym Facebooku i będzie dostępny poprzez nasz kanał telewizyjny Patriot24.TV

 

 

 


Komentarze

Podobne informacje

[VIDEO] Radom. Sprawa dziecka między instytucjami. Działania są — efektu nadal brak

[VIDEO] Radom. Sprawa dziecka między instytucjami. Działania są — efektu nadal brak

2026-04-22 10:34:58

Radom i Warszawa dzieli niewielka odległość, ale w tej sprawie widać przede wszystkim dystans między działaniami instytucji, które formalnie pracują, lecz faktycznie nie spotykają się w jednym punkcie. Z materiałów analizowanych przez redakcję wyłania się obraz czynności prowadzonych równolegle, bez realnej synchronizacji, co w sprawie dotyczącej dziecka ma znaczenie kluczowe — bo tu liczy się nie dokument, tylko czas.

Gdy konflikt przestaje być rozmową - spór wokół Dance Generation Andrespol

Gdy konflikt przestaje być rozmową - spór wokół Dance Generation Andrespol

2026-04-01 14:12:09

Konflikt to zjawisko naturalne — pojawia się wszędzie tam, gdzie ścierają się interesy, emocje i różne interpretacje rzeczywistości. Jednak są sytuacje, w których przestaje być tylko sporem, a zaczyna oddziaływać na znacznie szersze otoczenie.

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

2026-03-16 07:24:55

Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

2026-03-16 07:24:55

Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.

[VIDEO] Duże siły, zerowy efekt. Dlaczego wykonanie postanowień sądów rodzinnych wciąż kończy się fiaskiem?

[VIDEO] Duże siły, zerowy efekt. Dlaczego wykonanie postanowień sądów rodzinnych wciąż kończy się fiaskiem?

2026-03-09 06:02:34

Kolejna próba wykonania postanowienia sądu dotyczącego wydania dziecka zakończyła się niepowodzeniem. Do zdarzenia doszło w Radomiu, gdzie pod nadzorem kuratorów podejmowano czynności związane z realizacją orzeczenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Żyrardowie. Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze policji. Mimo zaangażowania służb i formalnej podstawy prawnej wynikającej z decyzji sądu, czynność nie doprowadziła do wykonania orzeczenia.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

2025-06-02 16:06:17

Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin  , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.


[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

2025-06-02 16:06:17

Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin  , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.





2